Łyżwiarze bez lodu? Żaden problem!
Zamieniliśmy taflę na asfalt, a łyżwy na dwa kółka – bo forma sama się nie zrobi!
Trener mówi: „będzie lekki rozjazd”…, a potem znikamy z horyzontu szybciej niż pingwin na lodzie.
Sezon zimowy coraz bliżej, więc kręcimy ile sił w nogach, żeby na lodzie zostawić tylko lód (i rywali w tyle)!

